CO WARTO ZOBACZYĆ NA MAURITIUSIE? TOP 10 ATRAKCJI

Mauritius, mała wyspa na Oceanie Indyjskim, gdzieś końcu świata. Kiedyś praktycznie nieznana dla większości, obecnie coraz bardziej popularna i dostępna dla turystów. Planując wakacje zastanawiasz na pewno, co warto zobaczyć na Mauritiusie? To chyba najczęstsze zapytanie które słyszę (zaraz po pytaniu o klimat, pogodę i jedzenie) dlatego pomyślałam, żeby stworzyć krótką listę, subiektywnie wybranych przeze […]

Czytaj dalej CO WARTO ZOBACZYĆ NA MAURITIUSIE? TOP 10 ATRAKCJI

CO JEŚĆ I PIĆ NA MAURITIUSIE? STREET FOOD I NIE TYLKO

Mauritius jest dla mnie zjawiskiem kulinarnym ❤ To mała wyspa, liczba mieszkańców wynosi około połowy Warszawy albo prawie całe Trójmiasto, ale ilość smaków, kolorów zapachów i mieszających się przypraw może zaskoczyć. Bo Mauritius to przede wszystkim przyprawy. Dużo przypraw. Przeszłość kolonialna, bliskość Afryki, położenie na szlaku przypraw indyjskich, napływ ludności z Indii i Chin; wszystko […]

Czytaj dalej CO JEŚĆ I PIĆ NA MAURITIUSIE? STREET FOOD I NIE TYLKO

KIEDY LECIEĆ NA MAURITIUS?

Często dostaję od was wiadomości z pytaniem- kiedy najlepiej lecieć na Mauritius? czasami też takie w stylu – jaka pogoda będzie w styczniu w Flic en Flac? jaka w połowie lipca w Belle Mare? Czy będzie padać? czy będzie cyklon? Jaka będzie temperatura wody w Blue Bay? O ile na pierwsze pytanie jestem w stanie […]

Czytaj dalej KIEDY LECIEĆ NA MAURITIUS?

Street art w Port Louis

Pomysł na ten wpis powstał po festiwalu Porlwi by Nature, o którym pisałam tutaj https://vanillaparadisemauritius.wordpress.com/2017/12/18/porlwi-by-nature/ Kiedy kończysz ASP i masz za sobą epizod (krótki, bo krótki, ale jednak) mieszkania na gdańskiej Zaspie, która jest największą w skali Europy galerią murali; gdy wciąż pamiętasz gdańskie „Narracje” a potem w stolicy Mauritiusa trafiasz na coś, czego się […]

Czytaj dalej Street art w Port Louis

Mango z chilli, czyli to, co mnie wkurza na Mauritiusie i wszystko co kocham

Korzystając z ulewnego wieczoru mogę popisać trochę po polsku 😉 Dzisiaj będzie post słodko- ostry. Napisze co kocham na Mauritiusie, a jakie różnice kulturowe (mimo najszczerszych chęci i dużej dozy tolerancji) niekiedy doprowadzają mnie do szału, jak niektórych tytułowe chilli w słodkim mango. Swoją drogą tytuł jest przewrotny, bo ja akurat to dość zaskakujące połączenie- […]

Czytaj dalej Mango z chilli, czyli to, co mnie wkurza na Mauritiusie i wszystko co kocham

Happy Chinese New Year 2018 新年好

Czy można świętować Nowy Rok dwa razy? pomijając kombinacje samolotowe ze zmianą stref czasowych? Można 🙂 Wystarczy być w tym okresie na Mauritiusie, który jako jedyny nie azjatycki kraj na świecie celebruje oficjalnie ten dzień jako święto narodowe. Jak do tego doszło? Musimy trochę cofnąć się do historii. HISTORIA CHINA TOWN NA MAURITIUSIE Mauritius, mimo […]

Czytaj dalej Happy Chinese New Year 2018 新年好

Reunion

Reunion, niecała godzina samolotem od Mauritiusa, wyspa gdzie świętowaliśmy moje kolejne 18 urodziny 🙂 Jak przywitał nas napis na wycieraczce przed wejściem do domu- wyspa wulkanu, rekinów (nie ma tu rafy dookoła) cyklonów i komarów. Wyspa wspaniałej, dzikiej, soczyście zielonej przyrody. REUNION A MAURITIUS Tak blisko, a zupełnie inna niż Mauritius. Dzień przed wyjazdem byłam […]

Czytaj dalej Reunion

Kreol Morisien – Kreolski Mauritiusa

Bonzour, Ki manier? Korek? Dzień dobry, co słychać? w porządku? Kiedy jesteście pierwszy raz na Mauritiusie, na pewno będziecie zaskoczeni dziwnym językiem, którym mówią lokalesi. Ni to francuski, trochę słów z angielskiego, ale brzmi jakoś dziwnie, jakby miał jakieś elementy afrykańskie. To kreolski Mauritiusa, czyli po ichniemu- kreol morisien. Powstał, kiedy niewolnicy z Afryki, sprowadzani […]

Czytaj dalej Kreol Morisien – Kreolski Mauritiusa

Port Louis, kumulacja multi kulti

Miasto specyficzne, albo je polubisz i wsiąkniesz w te ulice, albo ledwo wyjdziesz z tego spotkania ratując się w cieniu zimną aloudą ( pyszny napój na bazie mleka, ze smakiem wanilii, migdałów i kulką lodów) Jednocześnie kolonialne, odrapane, kolorowe i głośne. Zależnie od tego, gdzie trafisz, wygląda trochę jak miks Havany (te balkony ) Delhi, […]

Czytaj dalej Port Louis, kumulacja multi kulti

Ogród botaniczny Pamplemousses

Ogród botaniczny Pamplemousses, czyli po francusku grejpfrut, nazwano od drzew, które sprowadzili tutaj Holendrzy z Jawy. Powstał pod koniec 18 wieku, kiedy posiadłość w okolicy nazwaną Mon Plasir kupił Pierre Poivre, francuski konsul i ogrodnik. Importował do swojego prywatnego ogrodu nasiona z całego świata, m.in z wawrzyny z Antyli, drzewa kamforowe z Chin, drzewa chlebowe […]

Czytaj dalej Ogród botaniczny Pamplemousses